Pracownikowi, który podnosi kwalifikacje zawodowe z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą, Kodeks pracy daje 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego na przystąpienie do egzaminu zawodowego oraz płatne zwolnienie z całości lub części dnia pracy na obowiązkowe zajęcia. Bez zgody pracodawcy zostaje urlop bezpłatny albo zwolnienie bez wynagrodzenia, ustalone w porozumieniu stron. Rytm samych zajęć wynika z formy kształcenia: zaoczna to 2 dni co 2 tygodnie, stacjonarna 3 lub 4 dni w tygodniu. Terminu egzaminu, grafiku zmian i czasu dojazdu nie ustawisz pod kurs, więc sprawdź je przed zapisem, a nie po wpłacie.
Na egzamin zawodowy przysługuje ci 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego
Pracownik podnoszący kwalifikacje zawodowe ma dwa uprawnienia zapisane w Kodeksie pracy: urlop szkoleniowy oraz zwolnienie z całości lub części dnia pracy na czas niezbędny, by punktualnie przybyć na obowiązkowe zajęcia, i na czas ich trwania. Za jedno i za drugie zachowujesz prawo do wynagrodzenia.
Wymiar urlopu szkoleniowego zależy od rodzaju egzaminu i nie podlega negocjacji. Dla pracownika przystępującego do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie lub egzaminu zawodowego wynosi 6 dni, a dla przystępującego do egzaminów eksternistycznych oraz do egzaminu maturalnego również 6 dni; w ostatnim roku studiów jest to 21 dni na pracę i egzamin dyplomowy (biznes.gov.pl, urlopy: bezpłatny, szkoleniowy i okolicznościowy). Egzamin z kwalifikacji MOT.05 jest egzaminem zawodowym, więc kursant kwalifikacyjnego kursu zawodowego mieści się w tym przepisie. Z czego składa się ten egzamin i co trzeba zrobić, żeby do niego przystąpić, znajdziesz w materiale o egzaminie zawodowym z kwalifikacji MOT.05.
Te dwa uprawnienia rozwiązują dwa różne problemy i bardzo łatwo je pomylić. Sześć dni to rezerwa na egzamin, a nie budżet wolnego na cały rok nauki. Na obowiązkowe zajęcia służy osobne zwolnienie z dnia pracy i uruchamia się ono tylko wtedy, gdy zajęcia kolidują z twoimi godzinami pracy. Jeżeli kurs odbywa się w soboty, a ty w soboty nie pracujesz, żadne z tych uprawnień nie wchodzi w grę.
Wszystko zależy od tego, czy pracodawca wyrazi zgodę
Kodeks pracy rozumie przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych „zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności przez pracownika, z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą" (Państwowa Inspekcja Pracy, prawne i faktyczne ramy dokształcania pracowników). Zgoda jest więc warunkiem wejścia, a nie formalnością załatwianą na koniec kursu. Od niej zależy, czy płatny urlop szkoleniowy i płatne zwolnienie z części dnia pracy w ogóle wchodzą w grę.
Pracownik, który uczy się na innych zasadach, czyli bez tej zgody, może otrzymać zwolnienie z całości lub części dnia pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia albo urlop bezpłatny w wymiarze ustalonym w porozumieniu z pracodawcą. To realna różnica w portfelu: te same dni nieobecności raz są płatne, a raz nie.
Zgoda nie oznacza automatycznie, że firma zapłaci za naukę. Dodatkowe świadczenia, w szczególności pokrycie opłat za kształcenie, przejazd, podręczniki i zakwaterowanie, pracodawca przyznać może, ale nie musi. Dlatego ustal jedno i drugie osobno i najlepiej na piśmie, zanim wpłacisz pierwszą ratę. Jeśli dopiero rozważasz zmianę branży i nie chcesz rzucać obecnej pracy, kolejność decyzji rozkłada materiał o przebranżowieniu na mechanika po 30. i 40. roku życia.
Ile dni w tygodniu zajmie ci kurs
Rytm zajęć nie jest kwestią uznania organizatora. Rozporządzenie w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych przypisuje każdej formie konkretną częstotliwość, a od niej zależy, czy naukę da się w ogóle podpiąć pod etat.
| Forma kształcenia | Rytm zajęć wynikający z przepisu | Co to oznacza przy pełnym etacie |
|---|---|---|
| dzienna | 5 lub 6 dni w tygodniu | nie do pogodzenia z pracą w pełnym wymiarze |
| stacjonarna | 3 lub 4 dni w tygodniu | wymaga zmiany wymiaru etatu albo grafiku ułożonego pod zajęcia |
| zaoczna | co 2 tygodnie przez 2 dni, a w uzasadnionych przypadkach co tydzień przez 2 dni | to ta forma kryje się zwykle pod hasłem „kurs weekendowy" |
Wartości pochodzą z § 24 ust. 8 rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki z 6 października 2023 r. (Dziennik Ustaw z 2023 r. poz. 2175). Zwróć uwagę na jedną rzecz: przepis ustala rytm, a nie nazwy dni tygodnia. „Kurs weekendowy" nie jest kategorią z rozporządzenia, tylko handlową nazwą formy zaocznej. To, czy te dwa dni wypadną w sobotę i niedzielę, czy w piątek i sobotę, wynika z harmonogramu konkretnego organizatora. Poproś o harmonogram na cały cykl przed podpisaniem umowy, bo tylko on pozwala zestawić naukę z grafikiem pracy.
Forma zaoczna ma jeszcze jeden haczyk. Minimalna liczba godzin kształcenia zawodowego nie może być w niej mniejsza niż 65% minimalnej liczby godzin przewidzianej dla kwalifikacji w podstawie programowej. Mniej godzin w sali nie oznacza jednak węższego zakresu egzaminu. Formalne różnice między kursami rozkłada materiał o kwalifikacyjnym kursie zawodowym MOT.05, a granice nauki zdalnej opisuje osobno tekst o kursie mechanika online: zajęcia praktyczne są wyłączone z kształcenia na odległość, więc godzin przy pojeździe nie odrobisz wieczorem przy laptopie.
Gdy pracujesz na zmiany, licz dni pracy, a nie dni kalendarzowe
Urlopu szkoleniowego udziela się w dni, które są dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. Dla osoby na sztywnych godzinach 8-16 to szczegół. Dla pracownika zmianowego to sedno całego planowania.
Praktyczne konsekwencje są trzy. Po pierwsze, jeżeli dzień egzaminu wypada w twój dzień wolny z grafiku, urlop szkoleniowy się nie uruchamia, ale też nie zyskujesz dodatkowego dnia wolnego w zamian. Po drugie, sześć dni realnie chroni tylko te terminy egzaminacyjne, które kolidują z twoimi zmianami. Po trzecie, zwolnienie z części dnia pracy obejmuje czas dojazdu na obowiązkowe zajęcia i czas ich trwania, a nie odpoczynek po nocnej zmianie poprzedzającej te zajęcia.
Dlatego przy pracy zmianowej kolejność jest odwrotna niż u większości kandydatów: najpierw zdobądź harmonogram kursu, potem poproś przełożonego o grafik z możliwie największym wyprzedzeniem, zestaw jedno z drugim na kartce i dopiero wtedy podejmij decyzję. Zamiana zmian z kolegą bywa najprostszym rozwiązaniem, ale opiera się na dobrej woli, a nie na przepisie, więc nie buduj na niej całego rocznego planu.
Czego nie zaplanujesz, choć bardzo chcesz
Część zmiennych jest poza twoim zasięgiem i lepiej przyjąć to na starcie, niż odkrywać w trzecim miesiącu nauki:
- Terminu egzaminu nie dopasujesz do swojego grafiku ani do urlopu wypoczynkowego. Sesje są wyznaczane odgórnie, a ty dostosowujesz się do nich.
- Lokalizacji zajęć nikt nie gwarantuje w twoim mieście. Do dwóch dni zajęć doliczaj czas dojazdu w obie strony, bo to on decyduje, czy sobota kończy się o 16, czy o 19.
- Kosztu utraconego zarobku nie policzy za ciebie organizator. Policz sam: ile dni nieobecności ponad przysługujące 6 dni urlopu szkoleniowego wymusza twój harmonogram i ile z nich będzie bezpłatnych.
- Zmęczenia nie da się zaplanować w arkuszu. Po ośmiu godzinach pracy fizycznej i dwóch godzinach dojazdu nauka wieczorem wygląda inaczej niż w planie sporządzonym w niedzielę.
- Obowiązków rodzinnych nie zawiesisz na czas kursu. Dwa dni co dwa tygodnie oznaczają, że co drugi weekend znika z domowego kalendarza na cały cykl, a nie na miesiąc.
Co sprawdzić przed podpisaniem umowy o podnoszeniu kwalifikacji
Jeżeli pracodawca zgadza się na naukę i dokłada się do niej finansowo, zwykle chce zawrzeć umowę porządkującą wzajemne zobowiązania. Sama umowa nie jest obowiązkowa, ale jeśli ją podpisujesz, sprawdź w niej jedną rzecz przede wszystkim: okres, przez który masz pozostać w zatrudnieniu po zakończeniu nauki. Zobowiązanie do odpracowania nie może być dłuższe niż 3 lata, co potwierdza ten sam poradnik biznes.gov.pl, do którego odsyła sekcja o urlopie szkoleniowym.
Przeczytaj też, co się dzieje, gdy przerwiesz kurs albo zmienisz pracę przed końcem tego okresu, i jakie koszty obejmuje ewentualny zwrot. To jest moment na pytania, a nie tydzień po odejściu z firmy. Umowa wiąże cię na dłużej niż sam kurs, więc traktuj ją jako element decyzji o kursie, a nie jako papier do podpisania z rozpędu.
Policz swój tydzień, zanim się zapiszesz
Zanim wybierzesz konkretną ofertę, przejdź tę listę i zapisz odpowiedzi. Jeśli przy którymkolwiek punkcie nie masz konkretu, decyzję o wpłacie odłóż:
- Które dwa dni tygodnia zajmuje kurs w całym cyklu i czy harmonogram jest podany na piśmie.
- Ile godzin zajmuje dojazd w obie strony w te dni.
- Czy twój pracodawca wyraża zgodę na podnoszenie kwalifikacji, i czy masz to potwierdzone.
- Ile dni zajęć koliduje z twoimi dniami pracy według obecnego grafiku.
- Kto przejmie obowiązki domowe w dni zajęć i czy ta osoba wie, że mowa o całym cyklu.
- Ile dni nieobecności ponad 6 dni urlopu szkoleniowego jesteś w stanie sfinansować.
Jeśli po tej liście okaże się, że forma zaoczna też nie domyka twojego tygodnia, porównaj pozostałe drogi wejścia do zawodu zebrane w materiale o kursie mechanika samochodowego dla dorosłych.
Najczęstsze pytania osób łączących kurs z etatem
Czy na weekendowe zajęcia należy mi się urlop szkoleniowy?
Nie. Sześć dni urlopu szkoleniowego dotyczy przystąpienia do egzaminu zawodowego. Na obowiązkowe zajęcia przewidziane jest zwolnienie z całości lub części dnia pracy, a ono działa tylko wtedy, gdy zajęcia kolidują z twoimi godzinami pracy.
Czy kurs zaoczny zawsze wypada w sobotę i niedzielę?
Przepis mówi o rytmie, czyli o dwóch dniach co dwa tygodnie, a nie o nazwach dni. Konkretne dni ustala organizator w harmonogramie, więc sprawdź go przed zapisem zamiast zakładać układ weekendowy.
Co zrobić, gdy pracodawca nie zgadza się na naukę?
Bez jego zgody odpadają płatny urlop szkoleniowy i płatne zwolnienie z części dnia pracy. Zostaje porozumienie z pracodawcą w sprawie urlopu bezpłatnego albo zwolnienia z pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia.
Od czego zacząć kurs weekendowy przy pracy na etacie
Ustaw kolejność tak: najpierw zgoda pracodawcy i harmonogram kursu na piśmie, potem zestawienie tych dwóch dokumentów z twoim grafikiem pracy, na końcu wpłata. Odwrotna kolejność kończy się zwykle porzuceniem kursu w połowie cyklu, bo kolizji terminów nie da się rozwiązać po fakcie. Gdy logistyka się domyka, wróć do przeglądu form nauki mechanika samochodowego i wybierz konkretną ofertę.





